13 lutego 2021

13 lutego 2021

Jedli do syta, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów.
Mk 8, 1-10

Zadaję sobie pytanie co mnie w życiu nasyca?

Nie ukrywam, że lubię sobie dobrze zjeść, ale i tak za jakiś czas odczuwam głód.

Kupuję czasami dobre ciuchy lub kosmetyki, które zaraz stają się czymś powszednim.

Raz na kilka lat zmieniam samochód. Wtedy jestem tym podekscytowany, a po paru miesiącach nie robi on na mnie żadnego wrażenia.

Podróże również mnie fascynują, tylko czy można zwiedzić każdy zakątek świata? Zawsze po powrocie do domu czuję pewien niedosyt, więc planuję kolejne wyjazdy.

Ty też masz swoje głody? Nie bój się do nich przyznać i szczerze ponazywać.

Wielokrotnie doświadczałem, jak ulotnie sycą mnie dobra tego świata. Nie ma nic złego w tym, że czasami zaspokoję swoje pragnienia, ale przecież nie można ich do końca nasycić. Na chwilę poprawią mi nastrój, lecz głód czegoś nowego szybko powraca.

Nie chcę być zakładnikiem własnych potrzeb, dlatego każdego dnia szukam Jezusa. On zaspokaja najgłębszy głód mojej duszy.

#PrzestrzeńDucha