23 marca 2021

23 marca 2021

Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych. J 8, 21-30

Największą tragedią jaka może nas spotkać, nie jest wcale obecna pandemia, lecz to utrata łaski uświęcającej. Niektórzy mają zwyczaj spowiedzi jedynie przed świętami. A gdybym umarł w okresie poza świątecznym, co wtedy…? Czy warto czekać? Ryzyko jest wielkie, ponieważ śmierć w grzechach ciężkich naraża nas na utratę całej wieczność.

Łaskę uświęcającą możemy porównać do niewidzialnej nici, która łączy człowieka z Bogiem. Grzech powoduje jej przerwanie. Wtedy zaczynamy oddalać się od Boga i szukamy szczęścia na własną rękę.

Gdy klękamy do konfesjonału, Bóg przez sakramentalne rozgrzeszenie robi węzeł na naszej nici, a przez to staje się ona krótsza. Oto tajemnica miłosierdzia. Im więcej spowiedzi, tym więcej węzłów, tym samym skraca się dystans między nami a Bogiem.

Dużo mówi się o nawykach żywieniowych, które powodują lepszą kondycję fizyczną. Dobrze mieć też nawyki duchowe, jak np. spowiedź raz w miesiącu (chyba, że zdarzy się ciężki upadek to i częściej).

#PrzestrzeńDucha