24 stycznia 2021

24 stycznia 2021

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»
Mk 1, 14-20

Dzisiaj będzie nieco dłużej. Jeżeli masz chwilę…

W więzieniu przebywa młody mężczyzna. Kiedyś był w seminarium zakonnym (zrezygnował), ale cały czas gorliwe służył jako lektor w swojej podwarszawskiej parafii. Życie tak się potoczyło, że wylądował w więzieniu. Do końca kary zostało mu jeszcze dwa lata. Czas spędzony za kratami jest jego osobistym nawróceniem. Modli się bardzo dużo, rozważa Pismo Święte, czyta książki formacyjne, regularnie przyjmuje sakramenty, raz w tygodniu odbywa rozmowę z kapelanem, pomaga jak tylko może innym. Wszystko wskazuje, że zrozumiał swoje błędy i pragnie żyć nowym życiem.

Z celi napisał list do ceremoniarza odpowiedzialnego od lat za liturgiczną służbę ołtarza w jego parafii. Ceremoniarz (osoba świecka) ma już swoje lata. Dawniej był katechetą, a teraz dba w parafii o liturgię. Więzień opisał swoją sytuację, był bardzo szczery. W liście zapytał, czy po wyjściu na wolność mógłby dalej służyć przy ołtarzu i czytać czytania w swojej ukochanej (rodzinnej) parafii. Jest to jego wielkie marzenie i tęsknota serca.

Po jakimś czasie otrzymał list od swojego dawnego ceremoniarza. Odpowiedź brzmiała jakoś tak: „jeżeli wyjdziesz na wolność i udowodnisz przez dobre życie, że zasługujesz na służenie przy ołtarzu, to możesz wrócić”.

Jak to jest? Gdzieś tam w Polsce, jeden czy drugi polityk może przemawiać w kościele, niejednokrotnie raniąc innych, a nawrócony skazaniec nie może przeczytać czytania na Eucharystii, ponieważ jeszcze na to nie zasłużył…?

Ten człowiek obecnie nosi w sercu informację, że po wyjściu z więzienia, nawet w kościele go nie chcą. To bardzo boli… i powinno boleć, głównie nas – ludzi kościoła.

Jezus wzywa: „nawracajcie się”! Dosłownie z greckiego tłumaczy się ten zwrot jako „metanoia”, czyli zmiana myślenia. Potrzebujemy głębokiej zmiany myślenia, z ziemskiego na ewangeliczne i to aż do szpiku kości. Wtedy nie będzie wśród nas wątpliwości, czy Kościół powinien być, jak mawia Papież Franciszek „Szpitalem Polowym” czy może „elitarnym klubem dla ludzi o nieposzlakowanej opinii”.

Nadszedł czas, abyśmy przebudzili się ze słodkiego snu o wyjątkowości polskiego katolicyzmu i nie narzekając jak zły jest Kościół, wzięli za niego pełną odpowiedzialność.

Zmiana nastąpi już tu i teraz, gdy zaczniesz żyć Jego Słowem.

#PrzestrzeńDucha