27 maja 2021

27 maja 2021

„Bierzcie, to jest Ciało moje”. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy.
Mk 14, 22-25

Wszechmogący Bóg oddaje się cały w nasze ręce. Możemy z Nim zrobić dosłownie wszystko. Można go odrzucić, wyśmiać, zdeptać, połamać jeszcze bardziej. On nie będzie żądał odwetu. Jego odwetem stała się miłość, którą chce pokonać każdą nienawiść.

Jest też inna droga. Boga możemy przyjąć z radością, z pokorą, dziękczynieniem, a nawet pieśnią i z uśmiechem.

Tak czyni Pani Honorata (91 lat), którą odwiedzam w każdy pierwszy piątek miesiąca z Najświętszym Sakramentem. Gdy tylko otworzę drzwi słyszę, jak zaczyna śpiewać „o szczęście niepojęte, Bóg sam odwiedza mnie”. Potem, gdy przyjmuje Komunię płyną łzy szczęścia. Nie ma w tym żadnej dewocji czy sztuczności. Pani Honorata, tak reaguje na przychodzącego Boga.

Panie daj mi taką wrażliwość serca na Twoją eucharystyczną obecność, której nie zabije religijna rutyna…

#PrzestrzeńDucha