29 stycznia 2021

29 stycznia 2021

Jezus mówił do tłumów: «Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak(…).
Mk 4, 26-34

Przywykliśmy do aktywizmu na wielu płaszczyznach życia. Staramy się być aktywni również w sferze życia duchowego. Pragnienie wewnętrznego rozwoju jest czymś niezwykle cennym, ponieważ prowadzi do dojrzałej wiary i pomaga przylgnąć do Jezusa całym sercem.

On jednak chce nas uspokoić. Jego hojność i łaska zawsze uprzedzają nasz wysiłek. Najpierw działa Jezus, a my odpowiadamy na Jego miłość swoją miłością, która nie opiera się jedynie na deklaracjach, lecz konkretnych decyzjach oraz czynach.

W innym przypadku grozi nam popadnięcie w sidła pelagianizmu, który rodzi perfekcjonizm duchowy. Dariusz Piórkowski SJ ujmuje to następująco:

„Pelagianizm przesadnie akcentuje bowiem konieczność osiągnięcia doskonałości w życiu chrześcijańskim jako warunku spotkania z Bogiem, podczas gdy doskonałość jest możliwa do osiągnięcia pod warunkiem, że człowiek spotka najpierw prawdziwego Boga”.

/Fragment pochodzi z książki „Nie musisz być doskonały. Chrześcijański sposób na perfekcjonizm. Kraków 2019/

Zatem możemy spać spokojnie. Ojciec zna najlepiej swoje dzieci i troszczy się o nas także podczas snu…

#PrzestrzeńDucha