4 marca 2021

4 marca 2021

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.
J 15, 9-17

Oddawanie życia to nic innego, jak zapominanie o sobie. Dzieje się tak, gdy stopniowo oddajemy swój czas dla osoby, która potrzebuje pomocy, a mogliśmy w tym czasie skorzystać z przerwy i napić się pysznej kawy.

Ewangeliczne umieranie następuje, gdy opiekujesz się schorowaną mamą w podeszłym wieku, gdy wspierasz współmałżonka w walce z nałogiem alkoholowym lub gdy idziesz pobawić się z dzieckiem, chociaż padasz po ciężkim dniu pracy.

Każdy dzień przynosi nową formę umierania. Można próbować od tego uciekać i starać się żyć bezproblemowo. Tylko czy jest to do końca możliwe? Jezus zaprasza nas do świadomego podjęcia trudu miłości, który wiąże się z traceniem wygodnego życia.

Po ludzku ciężko jest odnaleźć siły na tak rozumianą miłość. Ona jest możliwa, gdy znajdę czas na szczerą rozmowę z Jezusem. Św. Matka Teresa z Kalkuty do szaleństwa poświęciła się innym, ponieważ czerpała moc z modlitwy i adoracji.

„Owocem ciszy jest modlitwa.
Owocem modlitwy jest wiara.
Owocem wiary jest miłość.
Owocem miłości jest służba.
Owocem służby jest pokój”.

Św. Matka Teresa z Kalkuty

#PrzestrzeńDucha