6 marca 2021

6 marca 2021

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać.
Łk 15, 1-3. 11-32.

Człowiek, gdy zgrzeszy popada w mechanizm ucieczki i chowa się przed Bogiem. Pokutuje w nas syndrom pierwszych ludzi z Raju, którzy po upadku skryli się przed Bogiem. Celnicy i grzesznicy zachowali się inaczej. Postanowili przybliżyć się do Jezusa.

Św. Łukasza zaznacza, że byli to wszyscy celnicy i grzesznicy. Możemy sobie wyobrazić jak połamane życiorysy kryły się w słowie „wszyscy”. Oni odnaleźli w Jezusie, coś co pozwoliło im przestać się bać swojego życia. Znaleźli kogoś, kto ich nie przekreślał.

„Adamie gdzie jesteś”, takie były pierwsze słowa Boga do człowieka, gdy ten zgrzeszył. Paradoksalnie to faryzeusze skryli się przed Bogiem pod swoimi powłóczystymi szatami i nieskazitelnością moralną. Grzesznicy stanęli przed Jezusem nadzy, pokazując Mu wszystkie swoje rany. Nie udawali kogoś, kim nie byli.

Poczucie własnej grzeszności i odejście od Jezusa nie powinny być powodem odrzucania siebie. Wtedy jeszcze bardziej potrzebuję bliskości Jezusa. Jeżeli po jednym upadku do Niego nie wrócę, rozpocznie się lawina kolejnych grzechów.

Ludzką rzeczą jest upadać. Diabelską trwać w grzechach. Anielską, zaś powstawać z każdego upadku.

#PrzestrzeńDucha