7 września 2021

7 września 2021

Zszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób.
Łk 6, 12-19

Noc spędzona na modlitwie. Potem wybór dwunastu. Jezus zdaje się spieszyć, więc nie czeka i po tak wzniosłych wydarzeniach od razu idzie na dół, gdzie czekają umęczeni ludzie.

Pokazuje apostołom metodę Jego działania, która polega na sprowadzaniu spraw nieba na ziemię. Być może apostołowie chcieliby pobyć jeszcze z Jezusem na górze, a nie iść od razu do roboty. Jednak dla Jezusa liczy się każda chwila, ponieważ chce wypełnić swoją misje do końca i zdobyć jak najwiecej serc dla Królestwa.

Fajnie jest być na Mszy, gdzie schola pięknie śpiewa, a ksiądz mówi dobre kazanie. Miło jest spędzać czas na wieczorach uwielbienia czy rozmowach duchowych. Jezus nam takie momenty daje i to nie raz czy dwa. Tylko potem klepie nas po ramieniu i zdaje się mówić: „a teraz zejdź na ziemię i zanieś to wszystko ludziom”.

Trzeba iść, chociaż wolałoby się zostać w duchowym ciepełku…

#PrzestrzeńDucha