27 czerwca 2021

Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: „Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi”. I wyśmiewali Go.
Mk 5, 21-24. 35b-43

Jezus zmierzył się ze wszystkim. Był wyśmiewany, odrzucany, oczerniany, prześladowany i pogardzany. Nigdy nie zwątpił w Boga i nie potępił żadnego człowieka, nawet swoich oprawców. Przykrości, które na Niego spadały nie zdołały Go zatrzymać.

Dzisiaj nie jest łatwo przyznawać sie do wiary w Jezusa. Możemy zostać wyśmiani tak jak wyśmiewano Jego. W dobie, gdy w kościele pojawił się o zgrozo, „arcysołtys” trudno bronić dobrego imienia kościoła. Duchowni niestety swoimi decyzjami sami wyśmiewają Jezusa i Jego Kościół.

Jezus nie broni się przed wyśmiewaniem. Jednym zdaniem, a następnie konkretnym czynem zamyka usta krytykom. Gdy moje życie, słowa i czyny będą nasiąknięte duchem Ewangelii, stanę się zaczynem odnowy Kościoła.

„Duchowni są najsłabszym ogniwem Kościoła XXI wieku. To ludzie świeccy zreformują Kościół”.

Bp Adrian Galbas

0 Komentarzy

26 czerwca 2021

Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: „On przyjął nasze słabości i dźwigał choroby”.
Mt 8, 5-17

Jutro niedziela. Kolejna Eucharystia przed nami. Gdy wejdziesz do kościoła nie sil się na wiele słów. Nie pręż duchowych muskułów.

Pomyśl, że On na Ciebie czekał cały tydzień, tylko po to, aby wziąć na siebie Twoje życiowe ciężary. Zrób jedną rzecz. Zostaw je u Niego.

„Przeszłość jest objęta Bożym Miłosierdziem. Przyszłość należy do Bożej Opatrzności. Tylko «teraz» należy do Ciebie”

Krzysztof Pałys OP

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

25 czerwca 2021

A oto podszedł trędowaty i upadł przed Nim, mówiąc: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić».
Mt 8, 1-4

Trędowaty człowiek bardzo chce wyzdrowieć, ale doskonale zdaje sobie sprawę, że o własnych siłach tego nie dokona. Jego bezradność staje się ważnym krokiem ku zmianie.

Ona w pewien sposób uwalnia go z lęku, ponieważ musi zaryzykować i wyjść z ukrycia, a tym samym dać szansę na działanie Jezusowi.

Jezus wkracza w życie trędowatego, kiedy ten w rozpaczliwej bezradności prosi Go o pomoc. Zatem choroba i zawierzenie są początkiem spotkania z Jezusem.

Bezradność, choroba, izolacja czy brak perspektyw czynią nas podobnym do trędowatego. Jeżeli w tym stanie zawołamy do Jezusa, On nie zostawi nas samych. Skąd nadejdzie pomoc? Trudno powiedzieć… Miej szeroko otwarte serce, a dostrzeżesz Bożą dłoń.

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

24 czerwca 2021

Chłopiec zaś wzrastał i umacniał się na duchu, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.
Łk 1, 57-66. 80

Jan Chrzciciel całe życie spędził na pustyni, gdzie żył w obecności Boga. Dopiero po czasie pustelniczego życia wyszedł do ludzi, aby wzywać ich do nawrócenia.

Za chwilę rozpoczną się wakacje i urlopy. Będą wyjazdy, spotkania, grille i wiele innych atrakcji, które pomogą nam odpocząć. W tym napiętym grafiku warto zaplanować sobie momenty pustyni, w których będziemy sam na sam z Nim.

Bóg, cisza, Słowo mogą pomóc Ci nabrać sił. Nie bój się zostawić na chwilę wszystkiego i wszystkich, aby stać się wewnętrznie mocnym.

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

23 czerwca 2021

Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami.
Mt 7, 15-20

Gdy słyszymy słowa Jezusa o fałszywych prorokach, myślimy o osobach, które pretendują do ich miana w naszym życiu. Zapewne każdy znalazłby kilka takich osób…

Jednak pierwszymi fałszywymi prorokami z jakimi przychodzi nam się zmagać są nasze myśli. Oceniamy rzeczywistość bardzo subiektywnie, więc potrzeba dużej otwartości, aby konfrontować własne myślenie z faktycznym stanem rzeczy.

Słuchaj głosu Boga i życzliwych Ci ludzi, którzy pragną Twojego dobra, a żaden fałszywy prorok nie będzie miał nad Tobą władzy…

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

22 czerwca 2021

Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!”
Mt 7, 6. 12-14

Przez wszystkie dni na tej ziemi zbieramy bagaż naszego życia. Każdy ma własny i odpowiednio duży, w zależności co w nim niesie. W pewnym momencie warto się zatrzymać i nie tyle napełniać walizki, co raczej zacząć je rozpakowywać. Trzeba powoli stawać się wolnym i mniej przywiązanym do tego co ziemskie.

Gdy za bardzo przywiążemy się do naszych bagaży, przy końcu życia może okazać się, że nie mieszczą się one w bramę wieczności, która jest bardzo wąska. Nie będziemy potrafili się z nimi rozstać, więc staną się przeszkodą, aby wejść do raju.

„Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”. Mt 6, 19-21

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

21 czerwca 2021

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?
Mt 7, 1-5

Pewne powiedzenie mówi: chcesz naprawiać świat, zacznij od siebie! Gdy twierdzisz, że wszyscy dookoła traktują Ciebie w zły sposób, pomyśl, czy napewno jesteś bez winy…

Jeżeli Twoje relacje z ludźmi zaczynają się „sypać”, zastanów się, czy w oku nie masz belki, przez którą widzisz tak niewiele? A gdy od razu jej nie znajdziesz, spróbuj przeprowadzić autorefleksję, ponieważ nic ani nikt nie wyciągnie belki z Twego oka, tylko Twoja pokora.

Emocje mogą stać się belką w naszym oku, więc pozwólmy, aby one opadły. Nie reagujmy od razu. Z czasem, gdy emocje zaczną się wyciszać, może uda się nam zrozumieć innych, którzy również mierzą się z życiowymi trudnościami. Nie zawsze, więc ich zachowanie jest złośliwe.

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

17 czerwca 2021

Święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.
Mt 6, 7-15

W życiu dzisiejszego patrona wypełniła się do końca wola Boża, chociaż od samego początku miał bardzo „pod górkę”.

Każdemu świętemu przypisuje się jakiś patronat. Brat Albert patronuje ubogim i pracownikom socjalnym. Jednak Brat Albert może być patronem jeszcze czegoś. Ludzkich porażek….

Co musiał czuć Adam Chmielowski, kiedy po swojej wewnętrznej przemianie odkrywa głos powołania, zostawia wszystko, swoje ukochane malarstwo i wstępuje do zakonu jezuitów, a oni po jakimś czasie wyrzucają go z zakonu?

Ta sytuacja go nie załamała, ponieważ poszedł dalej drogą powołania. Z tej po ludzku patrząc porażki, Bóg wyciągnął wielkie dobro, a w Kościele powstało nowe zgromadzenie Albertynów i Albertynek.

Może Ty też przeżywasz obecnie jakąś porażkę. Może sypie się Ci małżeństwo, doświadczasz zdrady lub nałogu współmałżonka. Może całe życie starałaś się wychować swoje dzieci w wierze, a dzisiaj żyją z dala od Kościoła. Może straciłeś pracę, pieniądze i wszystko mówi, że to koniec. Wołaj do Brata Alberta, on wie co czujesz i przeżywasz.

Jeżeli ktoś pojedzie kiedyś do Zakopanego, to przy pustelni Brata Alberta jest tablica z takim napisem „człowiekiem gór nie jest ten, który umie i lubi chodzić po górach, ale ten który potrafi górami żyć w dolinach”.

My możemy sparafrazować te słowa w taki sposób „ chrześcijaninem nie jest ten, kto chodzi do kościoła, ale ten kto kościołem i ewangelią potrafi żyć na co dzień, aby „być dobrym jak chleb”.

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

16 czerwca 2021

Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.
Mt 6, 1-6. 16-18

Jezus przestrzega przed obłudą. Ma do tego prawo, ponieważ sam jest Prawdą i za prawdę oddał życie. Praktyki duchowe takie, jak: post, modlitwa i jałmużna nie powinny stawać się okazja do autopromocji, ale mają zbliżać nas do Boga.

Pomyśl, co motywuje Ciebie do modlitwy i uczynków miłosierdzia? Czy możesz powiedzieć, że jest to miłość do Boga? Czy może zdarza się, że Twoje działania są wykonywane na pokaz, aby przez nie zdobyć uznanie u ludzi.

Świat chce, abyś z każdego działania otrzymywał jakąś korzyść, a chrześcijaństwo uczy bezinteresowności.

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

15 czerwca 2021

Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec niebieski…
Mt 5, 43-48

Jezus mówi, że warunkiem doskonałości Jego uczniów jest miłość nieprzyjaciół. Często kojarzymy doskonałość chrześcijańska z mnogością pobożnych praktyk lub z bezgrzesznością.

One mogą (nie muszą) utwierdzić naszą pychę, dlatego dla Jezusa to miłowanie jest wyznacznikiem doskonałości. Miłość zawsze odziera z pychy i uczy zdania się na Bożą pomoc, ponieważ bez niej trudno miłować wrogów.

Pomódl się dzisiaj za tych, którzy Cię skrzywdzili…

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

14 czerwca 2021

Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu…
My 5, 38-42

Jezus nie karze, abyśmy stawali się bezwolnymi ofiarami. On oddał życie świadomie, a nie dał się zabić. Swoją postawą uczy nas, byśmy miłowali tych, którzy krzywdzą, bo tylko miłość może doprowadzić do przemiany serca.

Pomyśl, że osoba, która Cię skrzywdziła, tak naprawdę sama stała się ofiarą własnego zła, które ją wyniszcza.

Zawsze, gdy przebaczasz stajesz się wolny od przeszłości…

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

13 czerwca 2021

Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi.
Mk 4, 26-34

Kiedyś pewna kobieta obserwowała jak na ulicy rozdzielano bezdomnym odzież. I zastanawiała się jakby się czuła chodząc w ofiarowanych przez kogoś ubraniach czy butach. I nagle ją olśniło. Zrozumiała, że chrześcijaństwo to chodzenia w butach Jezusa. To chodzenie tam gdzie On by poszedł i robienie tego co On by chciał zrobić.

Chrześcijaństwo doskonale rozumiał papież Innocenty III. Na początku XIII wieku wizytował najstarszy benedyktyński klasztor w Subdiaco. Kiedy papież tam dotarł zobaczył klasztor w opłakanym stanie. Ze swojej wizytacji, która trwała kilkanaście dni sporządził bardzo dokładny protokół.

Jak się go czyta, człowiek może się załamać. Mnisi, którzy nie przestrzegają żadnych ze złożonych ślubów, nie wiedzą nic o ubóstwie, posłuszeństwie i ascezie. Nie prowadzą żadnych dzieł miłosierdzia. Nie wypełniają obowiązków, ponieważ wszystko czym mieli się zajmować oddali w dzierżawę, aby mieć z tego pieniądz.

Co by każdy człowiek zrobił na miejscu Papieża? Rozgonić towarzystwo! A Innocenty III obok bulli, w której opisał stan klasztoru, wystawił także drugą, a której ogłosił, że przyznaje mnichom sześć grzywien złota rocznie. Będą je dostawać od Stolicy Apostolskiej, żeby przestali myśleć, gdzie jeszcze zarobić, aby się utrzymać. Macie ode mnie złoto i zajmijcie się wreszcie tym, o co w waszym życiu chodzi.

Benedyktyni kazali wymalować tę bullę na ścianie z dużym portretem Inocentego III, aby nigdy nie zapomniano o geście Papieża. Tak oto został zreformowany klasztor.

Bóg jest dobry i z niewielkich, nawet czasami zepsutych ziaren jak klasztor w Subdiaco potrafi sprawić, że wyrośnie piękne drzewo chrześcijaństwa.

Królestwo Boże buduje się nie spektakularnymi działaniami, lecz drobnymi czynami miłości. Kilka kropel wody i w tajemnicy chrztu zostaliśmy dziećmi Bożymi. Trochę wina, wody, kawałek białego chleba i mamy Eucharystię. Prosty olej i otrzymujemy sakrament bierzmowania. Tylko trochę potrzebuje Bóg, aby dokonywać wielkich dzieł.

Czy pozwolisz, aby Twoje życie było ziarenkiem, które zacznie zmieniać świat?

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

12 czerwca 2021

Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”
Łk 2, 41-51

Nie zależnie ile razy zgubisz się w życiu i jak dużo popełnisz błędów, pamiętaj że Kościół jest miejscem, w którym zawsze jest dla Ciebie miejsce…

Nikt nigdy nie zatrzaśnie za Tobą do końca drzwi, gdy zdecydujesz się odejść ze wspólnoty… one zawsze będą uchylone, abyś mógł wrócić.

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy

11 czerwca 2021

Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda.
J 19, 31-37

Jezus oddał nam wszystko. Po śmierci pozwolił, aby otworzono Jego serce. To bardzo wymowny gest. Bóg z przebitym, złamanym sercem oddaje się w ręce człowieka.

Krew symbolizuje życie, które nigdy się nie skończy. Dzięki sakramentom, możemy żyć wiecznością już teraz. Gdy je przyjmujemy, spotykamy się z tym samym Jezusem, który oddał życie na krzyżu.

Z Serca Jezusa wypłynęła także woda. Jezus nazwał Ducha Świętego żywą wodą. On jest obecny w każdym sakramencie. Duch Święty ożywia każdego, który przyjmuje sakramenty z prostotą i ufnością.

Jeśli przyjmowanie sakramentów stało się dla Ciebie rutyną, wołaj do Jezusa, aby dał Ci moc Ducha Świętego, który rozpali na nowo Twoje serce…

#PrzestrzeńDucha

0 Komentarzy